fbpx
2023 22 października

Rzeczpospolita: Slowtourism. Wypoczynek w wersji slow

Czas zwykłych obiektów wakacyjnych mija. Liczy się dobrostan gości, unikatowe doświadczenia. Nadciąga slow tourism.

Apartamenty wypoczynkowe w nadmorskim Grzybowie wybuduje poznańska firma Nickel Development. Apartamentowiec Nickel Resort & Spa ma być gotowy w II kwartale 2025 r. W ofercie są jedno- i dwupokojowe lokale od 18 do 56 mkw. Powstanie też strefa wellness & spa, fitness, bar i restauracja. Będzie to pierwszy budynek nowej sieci obiektów wypoczynkowych marki Nickel.

Kolejny obiekt firmy ma powstać w Szklarskiej Porębie. – Jest już w końcowej fazie projektowania – mówi Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży w Nickel Development. Na etapie planowania jest zaś inwestycja w Kołobrzegu.

Dla pasjonatów

Zdaniem Edyty Kołodziej na rynku jest jeszcze miejsce na nowe wakacyjne apartamentowce „w nieoczywistych lokalizacjach”. – Mam tu na myśli mniej popularne miejscowości nad morzem i w górach, ale też bardziej zaciszne miejsca w znanych kurortach i na ich przedmieściach – tłumaczy. – Poza adresem niezwykle ważne jest to, co obiekt zaoferuje. Trzeba przemyśleć i zaplanować „doświadczenia” gości hotelowych. Potrzebna jest wyrazista wizja. W Nickel Resort & Spa Grzybowo opiera się ona na holistycznym podejściu do wypoczynku obejmującym nie tylko wypoczynek fizyczny, ale też mentalny, duchowy – podkreśla.

Dodaje, że przygotowując ofertę, trzeba czerpać z wiedzy i nauki, ale i obserwacji samych klientów. I tak np. w Grzybowie będą strefy m.in. dla rodzin z dziećmi. – W standardowych hotelach i pensjonatach dzieci często się nudzą – tłumaczy Edyta Kołodziej. – Wyciągnęliśmy z tego odpowiednie wnioski.

Dyrektor zwraca też uwagę na trend slow tourism. Taka „spowolniona” turystyka zakłada m.in. kontakt z naturą, kompletowanie unikatowych doświadczeń. Oferta wakacyjnych apartamentów jest kierowana do konkretnego grona nabywców. – Chcemy zbudować społeczność pasjonatów kuchni, sportu, animacji, turystyki, kultury i sztuki – tłumaczy dyrektor.

Na holistyczny wypoczynek stawia też nowy gracz – WeWell. W portfiolo spółki są dziś dwa tego typu projekty. Jeden to gotowy już Magiczny Horyzont w Wiśle. W trzech kameralnych budynkach poza ścisłym centrum powstało 28 lokali od 50 do 90 mkw. Do apartamentów są przypisane tarasy – nawet po cztery – i duże ogródki. Wokół jest natura, jest stok narciarski. – To odpowiedź na nowy, coraz silniej rozwijający się trend. Klienci kupujący lokale wakacyjne – dla siebie albo na wynajem – zaczynają szukać przestronnych lokali z wyższej półki, położonych nie przy ruchliwych deptakach czy w centrum miejscowości – zauważa Jacek Twardowski, prezes WeWell.

Nad jeziorem na Mazurach firma planuje osiedle całorocznych domów typu second home. Koncepcja ma być taka sama: wyższy standard, architektura wtopiona przyrodę, a nad jeziorem wspólna przestrzeń WellSpot, czyli pawilon z salą do jogi, zajęć z oddychania, z saunami.

Jacek Twardowski uważa, że czas budowania „zwykłych” apartamentowców wakacyjnych powoli mija. – Do tej pory, by uatrakcyjnić ofertę, deweloperzy decydowali się na strefy basenów, sale zabaw dla dzieci, sale fitness – mówi. – Ale w czasach boomu na dbanie o stan ciała i ducha jako całości to trochę za mało. Ludzie poszukują nieruchomości, które wpisują się w ich styl życia. Dlatego właśnie WeWell nawiązuje do coraz popularniejszego także w korporacjach trendu nastawionego na wellbeing – wyjaśnia.

Firma ma autorski program WellbeingBreak. Jest on nakierowany na dobre samopoczucie, odnowę w otoczeniu natury. Oferuje m.in. kąpiele leśne, zajęcia jogi, slow joggingu, morsowanie, terapie oddechowe.

Adresy z potencjałem

Także Marcin Dumania, prezes Sun & Snow (firma zarządza wynajmem ponad 2 tys. apartamentów w ponad 30 miejscowościach w Polsce), ocenia, że rynek nie jest jeszcze nasycony. – Jest miejsce na nowoczesne obiekty, które wypierają stare tradycyjne pensjonaty i budynki, które powstały kilkanaście lat temu – mówi. – Wygrywają kompleksowością rozwiązań, wyższym standardem, atrakcjami. Ciekawym trendem, zapoczątkowanym podczas pandemii, jest rosnąca popularność mniejszych miejscowości, dotychczas omijanych przez inwestorów i deweloperów. Pojawia się coraz więcej obiektów kameralnych, „odsuniętych” od cywilizacji. Przykładem są nasze apartamenty w Pasymiu na Mazurach, niektóre z własnym pomostem, kajakami czy łódkami, które cieszą się popularnością i w lecie, i w okresie świątecznym. Wiele takich miejscowości czeka na odkrycie. Na drugim biegunie są miasta. Tu sytuacja jest złożona. Z uwagi na konkurencję mieszkań, które są wynajmowane krótkoterminowo, będzie to bardzo ryzykowny rynek dla inwestycji typowo wypoczynkowych.

Prezes Dumania podkreśla, że cała branża się profesjonalizuje, co owocuje wyższą jakością świadczonych usług czy też lepszą i bardziej dopasowaną ofertą. – Dużą rolę zaczynają odgrywać firmy zarządzające wynajmem. Sprzyja to wprowadzaniu nowoczesnych rozwiązań, np. aplikacji mobilnych czy udogodnień związanych z meldunkiem – mówi.

Z kolei Katarzyna Tencza, dyrektor ds. hotelowych w firmie doradczej w Walter Herz, zwraca uwagę na dużą skalę inwestycji na rynku apartamentów wypoczynkowych. – To efekt dobrej kondycji polskiej turystyki, ale też nasilającego się w czasie pandemii trendu poszukiwania „drugiego domu” w atrakcyjnych turystycznie miejscach. Rozpoczęte w tym okresie inwestycje w dużej części składają się na dostępną dziś ofertę. Podaż obejmuje kilka tysięcy apartamentów. Sporo nowych lokali wakacyjnych mamy nad Bałtykiem. Apartamenty w górach cieszą się większym zainteresowaniem m.in. ze względu na dłuższy sezon turystyczny i dlatego oferta jest bardziej ograniczona – tłumaczy.

Słabo nasyconym rynkiem, jeśli chodzi o inwestycje oferujące apartamenty wakacyjne, są Bieszczady. – To lokalizacja, która ma duży potencjał. Trzeba pamiętać, że na rynku usług noclegowych nowa podaż generuje nowy popyt – zaznacza Katarzyna Tencza. – Trudno więc wskazywać, które miejscowości wypoczynkowe są już zbyt mocno nasycone.

 

Całość artykułu dostępna tutaj.

ZAPYTAJ O OFERTĘ APARTAMENTÓW I ZARABIAJ: